strona główna


 
PATRON SZKOŁY
 

Edward Szymański
urodził się 9 września 1907 roku w Warszawie na Woli. Po uzyskaniu świadectwa dojrzałości, w latach 1925 - 1928 podejmował dorywcze prace zarobkowe: na poczcie,  w drukarni, w redakcjach czasopism, a w 1927 r. rozpoczął studia na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Trzy lata później opublikował swoje pierwsze utwory literacki - wiersze dla dzieci. W 1932 wydał pierwszy zbiór poetycki „20 milionów” i podjął pracę w czasopiśmie „Przegląd Futrzarski i Kuśnierski”. W kolejnych latach wydano wiele wierszy poety, m.in. zbiór pt. "Słońce na szynach". Przed wojna pisał do 46 redakcji – wśród nich do „Płomyka”, „Płomyczka”, „Świerszczyka”, „Szpilek”. Edward Szymański znał wiele jezyków, tłumaczył z niemieckiego i łaciny. Jego przekłady Lukrecjusza chwalone były przez współczesnych, m.in. przez Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, który dał wyraz swemu uznaniu dla kolegi-poety w wierszu Do Edwarda Szymańskiego. W 1934 r. Edward Szymański ożenił się z Natalią Ładosz, siostrą swego przyjaciela, Henryka Ładosza, z którą miał dwoje dzieci: Ewę i  Łukasza.
W roku 1939 Szymańscy osiedlili się na Podlasiu koło Stoczka. Tego samego roku poeta uległ poważnemu wypadkowi, wskutek którego później musiał poddać się trepanacji czaszki. Od końca 1942, szantażowany przez agenta gestapo, Szymański ukrywał się w Pniewniku. W 1943 roku aresztowano go i przewieziono na Pawiak w Warszawie.
Stamtąd trafił do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu, gdzie zmarł 15 grudnia 1943.

EDWARD SZYMAŃSKI
Książka
Witam cię kartek szelestem,
Tytułem na pierwszej stronie,
witam!
Bo po to przecież jestem,
żebyś mnie ujął w dłonie
i czytał!
Kiedy jesz obiad - na zdrowie!
Gdy chcesz się bawić - baw się!
Ja ci nie bronię!
Ale gdy chcesz mieć opowieść
O wszystkim, co najciekawsze -
Ja ci się skłonię!
Kiedy ci smutno będzie,
kiedyś samotny, chory;
bez przyjaciela -
ja z tobą pójdę wszędzie,
poprzez zimowe wieczory,
w kraje wesela.
Będziesz wraz ze mną oglądać
Baśnie i cuda, i dziwy
na końcu świata
po niebie, po morzach, i lądach
jako te ptaki szczęśliwe
będziemy latać.
Nigdy ci się nie znudzi!
Wędrówki po każdej kartce
Nie są tak straszne.
Przygody innych ludzi.
Są przecież nie mniej warte
Niż twoje własne.
Ja cię bez trudu nauczę
tego, co przydać się może
choćby po latach paru.
Ja tobie słowem, jak kluczem,
w cudowny sposób otworzę
pałace czarów.

Edward Szymański



 
 
 
 
 
 
© szkoła podstawowa nr23 | wyślij e-mail | powerade soldside